Zanim zapłacisz zaliczkę, sprawdź biuro podróży w Centralnej Ewidencji Organizatorów Turystyki i Pośredników Turystycznych oraz w portalu Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego. Kilka minut. Tyle wystarczy, żeby zobaczyć, czy firma działa legalnie i czy ma zabezpieczenie finansowe. Jesień to sezon, w którym sporo osób rezerwuje ferie w górach albo łapie tani wyjazd last minute u organizatora, o którym nikt wcześniej nie słyszał. A płaci się za to zwykle z wyprzedzeniem, kilka tygodni czy nawet miesięcy przed terminem. Jeśli wiesz, jak sprawdzić biuro podróży, i robisz to przed przelewem, a nie po nim, masz dużo większą szansę odzyskać pieniądze, gdy wyjazd nie dojdzie do skutku. Poradnik TFG o sprawdzaniu organizatora mówi to wprost: ochroną wymaganych prawem zabezpieczeń są objęci tylko klienci firm wpisanych do ewidencji. Od tego zaczyna się bezpieczne planowanie zagranicznych wakacji. Cała reszta to dopiero kolejne kroki.
Spis treści
Organizator turystyki a pośrednik: kogo właściwie sprawdzasz?
Organizatora. Nie agenta, który sprzedaje jego ofertę. Wpis w ewidencji muszą mieć organizatorzy turystyki i firmy ułatwiające nabywanie powiązanych usług turystycznych (czyli na przykład lot i nocleg kupione jako osobne usługi, na podstawie odrębnych umów). Agent turystyczny, który tylko pośredniczy w sprzedaży cudzych ofert? Takiego wpisu mieć nie musi. Nazwę organizatora znajdziesz we wzorze umowy albo na stronie oferty. I szczerze polecam jej poszukać, zwłaszcza gdy kupujesz wakacje pakietowe od biura przez agencję, bo wtedy łatwo pomylić, kto tu jest kim.
Jak sprawdzić, czy biuro podróży jest legalne: wyszukiwarka ewidencji krok po kroku
Legalność firmy potwierdza wpis do rejestru działalności regulowanej, widoczny w Centralnej Ewidencji Organizatorów Turystyki i Pośredników Turystycznych. Sama wyszukiwarka jest prosta. Ale da się w niej pomylić, więc lepiej trzymać się kolejności:
- Ustal dokładną nazwę biura, najlepiej ze wzoru umowy albo ze strony internetowej firmy.
- Wejdź na turystyka.gov.pl i otwórz zakładkę CEOTiPT/Podmioty/Wyszukiwanie.
- Wpisz jedną daną naraz: sam NIP albo samą nazwę.
- Jeśli chcesz zawęzić wyniki, zaznacz województwo i wpisz nazwę miasta.
Gdyby coś było niejasne, ministerstwo ma własną instrukcję korzystania z Centralnej Ewidencji, z tymi samymi krokami rozpisanymi po kolei.
Co porównać w wyniku wyszukiwania ewidencji organizatorów turystyki?
Znalazłeś firmę? To dopiero połowa roboty. Dane z wpisu muszą się zgadzać z tym, co masz w umowie, a zabezpieczenie finansowe musi obejmować kraj, do którego jedziesz. Idź po kolei:
- czy nazwa i NIP są takie same jak w umowie,
- czy firma ma zabezpieczenie finansowe, a zakres terytorialny działalności obejmuje wybrany kierunek,
- czy nie ma zakazu wykonywania działalności turystycznej,
- czy nie toczy się wobec niej postępowanie w sprawie wykreślenia z rejestru,
- czy nie złożyła oświadczenia o niewypłacalności i czy marszałek województwa nie wystąpił o wypłatę środków z zabezpieczeń.
Trzech ostatnich punktów nie zobaczysz w ewidencji. Są w portalu Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego, a przedsiębiorcę szukasz tam dokładnie tak samo.
Co sprawdzić w umowie przed wpłatą zaliczki?
W umowie ma stać ten sam organizator, którego przed chwilą znalazłeś w ewidencji. Nie sam agent, u którego kupujesz. Porównaj nazwę i NIP organizatora z wpisem, a kierunek wyjazdu z zakresem jego zabezpieczenia. Coś się nie zgadza? Pytasz sprzedawcę, zanim cokolwiek podpiszesz. Bez wyjątków. Całą weryfikację robisz przed podpisaniem umowy i przed pierwszą wpłatą, bo po przelewie pole manewru mocno się kurczy (i to jest ten moment, którego ludzie potem najbardziej żałują). Przy okazji rzuć okiem na informacje praktyczne przed wyjazdem, żeby dokumenty i formalności nie zostały na ostatnią chwilę.
Firmy nie ma w ewidencji. Co dalej?
Bez paniki, najpierw wyklucz literówkę. Wyszukaj firmę jeszcze raz, tym razem samym NIP-em. Jeśli wpisu dalej nie ma, to już jest poważny sygnał ostrzegawczy. Najczęstsze wpadki przy wyszukiwaniu? Niepełna nazwa, szukanie agenta zamiast organizatora i kilka danych wpisanych naraz. A gdy wszystko wpisałeś poprawnie i firmy nadal brak, jej klienci nie mają ochrony wymaganych prawem zabezpieczeń. Moim zdaniem temat jest wtedy zamknięty: nie płacisz. Zresztą podobne czerwone flagi, jak presja na szybką wpłatę albo niepełne dane sprzedawcy, wracają też wtedy, gdy trafisz na fałszywą ofertę noclegu w sieci.
Upadłość biura podróży przed wyjazdem lub w jego trakcie
Organizator ogłosił niewypłacalność. Pierwszy telefon: urząd marszałkowski województwa, w którym firma ma siedzibę. To marszałek organizuje podróżnym powrót do Polski i uruchamia na to zabezpieczenie z I filaru, a w razie potrzeby także z II filaru, czyli z Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego. Pieniądze za niewykorzystany wyjazd albo jego część to osobna sprawa. Wniosek o zwrot składasz do firmy, która udzieliła zabezpieczenia w I filarze. Jeśli te środki nie wystarczą, firma przekazuje dokumentację do Funduszu, a Fundusz wypłaca resztę. Inna bajka, gdy biuro normalnie działa, tylko hotel wygląda zupełnie inaczej niż w katalogu. Wtedy przydaje się reklamacja noclegu niezgodnego z ofertą.
Jak sprawdzić biuro podróży bez tracenia czasu? W sumie wystarczą trzy rzeczy: wpis organizatora w ewidencji, zabezpieczenie finansowe obejmujące Twój kierunek i umowa z danymi zgodnymi z wpisem. Sprawdzasz je przed zapłatą. Nie po.
Najczęstsze pytania
Czy agent turystyczny musi być w ewidencji?
Nie. Agent, który tylko pośredniczy w sprzedaży ofert organizatorów, wpisu mieć nie musi. Ty sprawdzasz organizatora, którego wycieczkę ten agent sprzedaje, a jego nazwa jest w umowie albo w opisie oferty.
Czy mogę szukać biura po NIP?
Tak, i to najpewniejsza metoda. Gov.pl zaleca wpisywanie jednej danej naraz, na przykład samego NIP-u albo samej nazwy. Wyniki zawęzisz, wybierając województwo i miasto.
Do kogo zwrócić się po upadłości biura podróży?
Najpierw do urzędu marszałkowskiego właściwego dla siedziby firmy, bo to on organizuje powrót do kraju. O zwrot pieniędzy występujesz do firmy, która udzieliła zabezpieczenia w I filarze. A jeśli jej środki nie wystarczą, resztę wypłaca Turystyczny Fundusz Gwarancyjny.

